12 stycznia 2015

Tartine bread - naprawdę wyższy poziom

To jeden z tych chlebów, który uczy cierpliwości. Generalna zasada jaką można przyjąć, gdy zamierza się go upiec to czekaj. Czekaj, a będzie ci dane. Z wrażenia, że to coś w koszyku do wyrastania, po tych kilkunastu godzinach nadaje się do włożenia do piekarnika (a nie zapowiadało się na to na początku), odwrotnie przełożyłam chleb do garnka;-) dół znalazł się na górze, góra na dole, jak z sukienką Madzi Karwowskiej w 40-latku. W związku z czym nie mogłam go ponacinać i sam popękał tam gdzie chciał. W weekend zrobię go jeszcze raz, ale z całonocnym wyrastaniem w lodówce i odpowiednim przełożeniem tym razem na kamień.

Tartine bread

Zaczyn
100 g mąki
100g ciepłej wody
1 łyżka zakwasu pszennego

Ciasto właściwe
700 g + 50 g ciepłej wody
200 g zaczynu
900 g mąki chlebowej 750
100 g mąki razowej żytniej
20 g soli

Wieczorem nastaw zaczyn. Wszystkie jego składniki wymieszaj, przykryj i odstaw.
 Rano do dużej miski odmierz 200 g zaczynu, dodaj mąki i 700 g wody, zamieszaj wszystko i odstaw na 20 - 40 minut. W szklance wymieszaj 50 g wody i 20 g soli i po tym czasie dodaj do ciasta, bardzo dokładnie wymieszaj, odstaw na pół godziny. 
Po pół godzinie złóż chleb tak jak tutaj i odstaw na pół godziny. Czynności te powtarzaj jeszcze 3 razy co pół godziny, czyli w ciągu 2 godzin składaj co pół godziny.  
Następnie składaj chleb co godzinę w ciągu 3 - 4 godzin. 
Po tym czasie wyciągnij ciasto na bardzo dobrze oprószony blat. Podziel na 2 części, uformuj kule i odłóż na 20 minut. Jeśli po 20 minutach ciasto rozlewa się  to poskładaj je jeszcze raz i odstaw  na następne 20 minut. Uformuj bochenki i włóż do omączonych koszyków do wyrastania. U mnie wyrastał 4 godziny. Możesz włożyć do lodówki i zostawić do wyrastania na noc. 
Piekarnik nagrzej do 250 stopni. Jeśli pieczesz w garnku to włóż od razu garnek do nagrzewania, jeśli na kamieniu lub blaszce też od razu nagrzewaj. Gdy piekarnik osiągnie pożądana temperaturę, wlej na spód wodę,  przełóż chleb do garnka i piecz przez 25 minut, następnie zmniejsz temperaturę do 220 stopni i piecz 20 minut. Studź na kratce.

11 stycznia 2015

Ciasto - czyszczenie szafek po świętach

Wczoraj rozmawiałam z siostrą. Na temat resztek po jajkach niespodziankach mojego siostrzeńca (między innymi). Uwielbia dostawać jajka ze względu na ich zawartość (oczywiście, że tylko tą samochodową), a czekolada zostaje. I siostra wierzy, że gdy przywiezie ją do mnie to upiekę z tego ciastka. Zobaczymy:) Jej wiara jest większa niż moja. Dzisiaj ciasto z resztek. W lodówce stała końcówka tahiny, w szafce leżały marcepany, które nie posmakowały mojemu mężowi, w szufladzie resztka płatków migdałowych i tak oto powstało to ciasto. Góra fajnie się karmelizuje i ma niesamowity smak.

Ciasto z jabłkami, tahiną i marcepanem

220 g mąki
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka cynamonu
90 g marcepana w czekoladzie
130 g musu jabłkowego
45 g amaretto
180 g tahiny
50 g oleju
240 g miodu
30 g płatków migdałowych
2  średnie jabłka

1/2 soku z cytryny

Piekarnik nastaw na 160 stopni z termoobiegiem.
Mąkę, sodę  i cynamon wymieszaj razem, odstaw. Marcepan rozduś widelcem na masę i dodaj resztę składników. Jabłka obierz i pokrój na drobne talarki, dodaj do pozostałych składników, przełóż do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Piekłam 50 minut w 160 stopniach i 5 minut w 150.

























Fan kinder niespodzianek

9 stycznia 2015

Katastrofa jajeczna

Przydarzyła mnie się taka. Otwierałam lodówkę, chwila zadumy (nie, że zamyślenia, bo ktoś mógłby zrozumieć, że myślę;-) i poleciał. Cały pojemnik z jajkami. Nie wiem skąd ten pośpiech, ale wiem gdzie poleciał. Na podłogę poleciał, wstępnie zahaczając o lodówkę i oczywiście wylewając pierwszą rozbitą masę właśnie tam. 5 jajek popękało, ale nie wypłynęło, to pomyślałam o cieście. Zdrowiej byłoby o omlecie, ale cóż. Co komu po zdrowiu bez przyjemności:-) Ja to ciasto zajadam z kwaśną śmietaną, mój mąż mówi, że dziwnie, ale on się nie zna;-) a jeśli kogoś zdziwią składniki tegoż ciasta, to celem wyjaśnienia: to, co się nawinęło to wpadło do ciasta.

Ciasto o cytrynowym smaku

300 g mąki
1 łyżeczka sody
5 jajek
100 g ksylitolu
170 g mascarpone
135 g likieru cytrynowego
sok z połowy cytryny
50 g roztopionego masła 

Lukier
kwaśna smietana
cukier puder 
sok z cytryny

Jajka z ksylitolem ubij na jasną masę. Dodaj mascarpone, likier, sok z cytryny i roztopione masło. Na końcu wsyp mąkę z sodą. Piecz z termoobiegiem w temperaturze 160 stopni przez około 35 - 40 minut. Lukrem polej gdy ciasto jest ciepłe, tak żeby wsiąkał do środka. Na drugi dzień ciasto jest nadal miękkie, wilgotne i świeże.


7 stycznia 2015

Endomondo pisze

Endomondo do mnie napisało. Że mu mnie brakuje. Bardziej by mnie wzruszyło, gdyby napisało, że tęskni. A tak, mi też brakuje: czasu, spokoju i kilku jeszcze rzeczy. Tak więc drogie endomondo, porzuć poczucie braku i wejdź w tryb: tą panią skreślamy z listy. Nie znaczy to, że zarzuciłam bieganie. Na miesiąc i owszem, spowodowane to było różnymi okolicznościami, które nie sprzyjały bieganiu, ćwiczeniom, a czasami i zwykłemu życiu. Ale tak w ogóle, ze względu na pogodę, w 2/3 przypadków moje bieganie odbywało się na bieżni w klubie, bez towarzystwa endo. Niestety, tak mi jest wygodniej na razie. Piszę niestety, bo kto robił kilometry na bieżni, ten wie jaka to mordęga. Co prawda czas zacząć przygotowania do berlińskiego półmaratonu, ale to jak zwykle od poniedziałku;-)) znowu dieta, ćwiczenia, duży wysiłek i niezadowolenie na mecie:-)To zanim tak się stanie, żytni na zakwasie raz! Mam lekkie skrzywienie na cebulowych dodatkach z octem balsamicznym w chlebie, więc dzisiejsza cebula też nie powinna dziwić. Pyszny jest i pachnie niesamowicie, a poza tym bardzo prosty:)

Chleb żytni

230 g aktywnego zakwasu
450 g wody
400 g mąki żytniej pełnoziarnistej
100 g mąki żytniej 720
50 g słodu karmelowego jasnego
30 g zmielonego siemienia lnianego
1 łyżeczka soli

1 łyżka masła
1 czerwona cebula (może być biała lub por)
1 łyżka kremu balsamicznego
2 łyżki słonecznika
2 łyżki dyni

Cebulę obierz, pokrój w pióra i podsmaż na maśle, po chwili dodaj krem balsamiczny, dynię i słonecznik. Smaż kilka minut aż wszystko ładnie zbrązowieje.
Do miski wlej zakwas, wodę i sól wymieszaj wszystko łyżką. Dodaj resztę składników, na końcu cebulę z dodatkami. Przełóż do foremki i odstaw do wyrastania. U mnie to trwało około 4 godzin, ciasto podwoiło swoją objętość.
Piekarnik nagrzej do 230 stopni i piecz 25 minut, następnie zmniejsz temperaturę do 210 stopni i piecz 35 minut.

6 stycznia 2015

Pumpernikiel

Od dawna mnie kusił. Nie, żebym była wielką fanką wcześniej. Sklepowy z folii w ogóle mi nie smakował. Ale z doświadczenia wiem, że domowy chleb jednak robi różnicę. I tak było z tym. Kiedyś zobaczyłam przepis i postanowiłam, że zrobię. Wyszedł świetny, naprawdę, chociaż jego kolor może budzić wątpliwości. I w smaku zadziwiająco pyszny. Przepis podaję po małych zmianach. Skróciłam też czas pieczenia. Bardzo późno zaczęłam go robić, źle zaplanowałam czas i w sumie o 1 w nocy powiedziałam dość pieczeniu, a było to po 5 godzinach. Za to zostawiłam go do rana w piekarniku. Szczerze też powiem, że nie wiem czy nie powinnam piec 4 - 4,5 godziny żeby był bardziej wilgotny.
Btw, nie mam pojęcia co się stało ze zdjęciami z wcześniejszych wpisów. Może ktoś ma jakiś pomysł? Bo jak nie to muszę odgrzebać w archiwum i pojedynczo dodawać. Czyli robota na kilka godzin, brrrrrr.

Pumpernikiel

Składniki:
1500 g mąki żytniej razowej
500 g zakwasu
750 ml letniej wody
2 łyżki soli
160 g melasy(u mnie z chleba świętojańskiego)

Mąkę wsyp do miski, dodaj zakwas i powoli wyrabiaj. Dodaj sól i stopniowo wodę i melasę. Wyrabiaj chwilę do połączenia wszystkich składników, aż ciasto zacznie odklejać się od brzegów miski. Wyjmij je z miski, miskę dobrze oprósz mąką, włóż ciasto z powrotem do miski, posyp mąką, przykryj folią i odstaw do wyrastania. Kiedy ciasto zwiększy swoja objętość o połowę, wyjmij je na blat i znowu chwilę wyrabiaj. Uformuj 2 wałki  i włóż do foremek wysmarowanych olejem i posypanych mąką. Przykryj i odstaw na około 20 minut.
Piekarnik nagrzej do 130 stopni. Wierzch ciasta posmaruj wodą, formy szczelnie przykryj z góry folią aluminiową i piecz na pierwszym poziomie od dołu 5 godzin. Po wyłączeniu piekarnika zostaw w nim chleb na 1-3 godziny aż do wystygnięcia, ja zostawiłam na całą noc.